Portal wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Są one wykorzystywane w celu zapewnienia poprawnego działania serwisu. W każdej chwili możesz dokonać zmiany ustawień dot. przechowywania plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookies na Twoim komputerze.
x
  • BIP
  • Kontakt
  • polski
  • English
  • niemiecki
Alkoholizm to choroba
30.09.2020 • Autor:

Co zrobić, żeby on (ona) nie pił?!

 

 

Jest to najczęściej zadawane pytanie w rodzinie, w której występuje problem alkoholowy. Żeby spróbować odpowiedzieć na to pytanie, najpierw trzeba krótko przedstawić istotę choroby alkoholowej. Od kiedy zaczyna się uzależnienie? Gdzie jest granica między nadmiernym piciem, a piciem nałogowym?

Nie ma jednego takiego momentu, ponieważ popadanie w nałóg jest długim procesem, zwykle wieloletnim.

Otóż o uzależnieniu od alkoholu możemy mówić wówczas, kiedy zaczyna on panować nad życiem człowieka, kiedy staje się ważniejszy niż cokolwiek innego. Kiedy w ludzkich wyborach życiowych – między alkoholem a pracą, alkoholem a uczuciem, alkoholem a dobrem rodziny – wygrywa alkohol.

Objawami uzależnienia są:

- Silna natrętna potrzeba spożywania napojów alkoholowych - planowanie picia, koncentrowanie się na tematach związanych z piciem i alkoholem, prowokowanie okazji do spożycia jakiegoś napoju alkoholowego, a nawet - chodzenie tam, gdzie inni piją.

- Upośledzenie zdolności kontrolowania raz rozpoczętego picia. Polega ono na tym, że człowiek uzależniony nie może, nie potrafi przerwać raz rozpoczętego picia, pomimo wcześniejszego planowania, obiecywania sobie i innym,  że wypije  niewiele.

- Występowanie zespołów abstynencyjnych. Po odstawieniu alkoholu - złe samopoczucie fizyczne, nudności, drżenie rąk, wymioty, biegunka, bezsenność, niepokój i poczucie lęku, problemy z sercem i inne nieprzyjemne dolegliwości.

- Picie w celu złagodzenia objawów zespołu abstynencyjnego. Alkoholik, aby złagodzić objawy odstawienia alkoholu i poczuć się lepiej - pije alkohol. Jest to picie na tzw. „kaca”. Alkohol przynosi wtedy ulgę.

- Zawężenie repertuaru zachowań związanych z piciem. Alkoholik pije ciągami na przemian z okresami abstynencji.

- Rezygnacja z innych niż alkoholowe sposobów spędzania czasu. Alkoholik, który kiedyś miał hobby i lubił łowić ryby, przestaje je łowić; wolny czas wykorzystuje na picie; chodzi tam, gdzie jest obecny alkohol; planuje wyjazdy wakacyjne pod kątem picia; zaniedbuje wiele spraw na korzyść picia.

- Spożywanie nadal w nadmiarze napojów alkoholowych pomimo świadomości oczywistych szkód, jakie spowodował alkohol. Alkoholik wie, że ponosi straty z powodu picia, jednak nie potrafi przestać pić.

- Zmiana tolerancji na alkohol. Na początku rozwoju uzależnienia często występuje objaw  „mocnej głowy” – trzeba dużo wypić, żeby się upić. W miarę zwiększania się nałogu,(zdanie te ewentualnie może się zacząć od słów: na dalszym etapie uzależnienia) systematycznie zaczyna występować objaw „słabej głowy” – wystarczy butelka piwa, żeby się upić.

Alkohol oszukuje.

Dlaczego alkoholicy nie chcą się leczyć? Dzieje się tak dlatego, ponieważ choroba alkoholowa zmienia myślenie z racjonalnego na zakłamane. Alkoholik myśli: piję jak inni, nie jest ze mną jeszcze tak źle, jak chcę, to mogę przestać pić; piję, bo jestem nerwowy; piję przez żonę, dzieci, szefa; sam sobie poradzę z moim piciem.

Prawda jest jednak inna -  alkoholik pije, ponieważ jest uzależniony od alkoholu i nie potrafi poradzić sobie z chorobą alkoholową.

 

Bliskim alkoholika wcale nie jest łatwo przyznać się do tego, że w rodzinie mają kogoś, kto stale pije i stwarza kłopoty. Przede wszystkim wstydzą się, obawiają reakcji otoczenia, a może też czują się współwinni.

To bardzo typowa sytuacja: mąż – alkoholik, który powtarza żonie, że pije przez nią, bo ona nie dość go kocha, nie jest wystarczająco dobrą żoną, wczoraj zdenerwowała go jakimś swoim zachowaniem, przesoliła zupę albo krzywo na niego spojrzała. Bywa, że mówi tak nie tylko on, ale również jego - czy nawet jej – rodzina, szukając w kobiecie winy za zaistniałą sytuację i oskarżając ją za problemy męża. Wiele z żon alkoholików słyszało nieraz: Gdybyś tylko była inna, twój mąż by się poprawił i przestał pić. Czy rzeczywiście odpowiedzialność za czyjeś upijanie się i popadanie w szpony nałogu spoczywa na najbliższym otoczeniu uzależnionego?

Wiele musi się stać, zanim ktoś z rodziny alkoholika zacznie szukać pomocy. Powszechna opinia jest taka, że dopóki człowiek jeszcze nie przepił rodzinnego dobytku, nie maltretuje domowników, nie został wyrzucony z pracy, nie wala się w rynsztoku oraz nie pije denaturatu i wody brzozowej, to mieści się w polskiej normie picia  i nie powinno się mieć do niego pretensji. Należy jednak pamiętać, że tak jak i inne choroby - nieleczona choroba alkoholowa się rozwija i przychodzi taki etap, że człowiek uzależniony od alkoholu, zaczyna się staczać na dno – przepija coraz większe pieniądze, jest coraz częściej agresywny wobec otoczenia, przestają go w ogóle obchodzić inni – dzieci, współmałżonek, przez alkohol traci pracę; życie staje się koszmarem i wegetacją.

 

Oto kilka wskazówek o tym, co robić, a raczej - czego nie robić, żeby nieświadomie nie pomagać alkoholikowi w kontynuacji picia: (Uwaga: wskazówki są tak sformułowane, jakby dotyczyły  kobiet, gdyż to one przeważnie ponoszą ciężar bycia współuzależnioną od choroby alkoholowej męża. Kierujemy je także do wszystkich mężczyzn, którzy zmagają się z uzależnieniem alkoholowym bliskiej im kobiety):

       Nie zapominaj, że alkoholizm jest przewlekłą chorobą. Jeżeli chcesz pomóc w    wyzdrowieniu, musisz zaakceptować ten fakt i przestać się wstydzić.

·        Nie traktuj choroby tak, jakby była hańbą dla rodziny. Powrót do zdrowia jest w alkoholizmie możliwy, podobnie jak w większości innych chorób.

·        Nie gderaj, nie wygłaszaj kazań ani wykładów. Prawdopodobnie alkoholik wie już to wszystko, co starasz się mu powiedzieć. Może to przyjąć tylko do pewnej granicy, później przestanie słuchać. Jedyne co osiągniesz, to zmusisz go do dalszych kłamstw i obietnic, których nie jest w stanie dotrzymać.

·        Nie przyjmuj obietnic, których nie jest on w stanie spełnić. Nie pozwalaj też jemu się okłamywać i nie udawaj, że mu wierzysz. W przeciwnym razie doprowadzi to do przekonania, że potrafi Cię przechytrzyć, a potem do utraty szacunku do Ciebie.

·        Nie używaj szantażu w formie: gdybyś mnie naprawdę kochał…. Picie alkoholika nie może być kontrolowane „siłą woli”. Tego rodzaju apelowanie do  sumienia tylko zwiększy w nim  poczucie winy, ale niczego nie zmieni. To tak samo, jakbyś mówiła: gdybyś mnie kochał, nie przeziębiłbyś się.

·        Nie używaj gróźb, chyba że przemyślałaś je dokładnie i jesteś w stanie je spełnić. Są oczywiście sytuacje, w których drastyczne akcje są konieczne dla ochrony dzieci czy we własnej obronie, natomiast puste groźby pozwalają alkoholikowi sądzić, że nie traktujesz poważnie tego, co mówisz.

·        Nie sprawdzaj, ile alkoholik pije, bo i tak nie masz szans dowiedzieć się o wszystkim.

·        Nie szukaj schowanego alkoholu, bo zmusisz go do ciągłego wymyślania nowych kryjówek.

·        Nie chowaj i nie wylewaj alkoholu. To skłania alkoholika do bardziej desperackich prób zdobycia go. W końcu i tak znajdzie sposób, żeby się napić.

·        Nie rób wyrzutów, nie wdawaj się w kłótnie, szczególnie wówczas, kiedy znajduje się pod wpływem alkoholu.

·        Nie daj się namówić do wspólnego picia, licząc na to, że wówczas będzie mniej dla niego. To nie skutkuje. Natomiast godząc się na wspólne picie, odwlekasz moment, kiedy on zdecyduje się poprosić o pomoc.

·        Nie bądź zazdrosna o metodę leczenia, jaką alkoholik wybrał. Często wydaje się, że  miłość do domu i rodziny powinna wystarczyć, aby zechciał przestać pić. Nie czuj się odrzucona, kiedy alkoholik zwróci się do innych ludzi o pomoc w zaprzestaniu picia i utrzymaniu trzeźwości. Nie byłabyś przecież zazdrosna o lekarza, gdyby ktoś potrzebował medycznej pomocy.

·        Nie oczekuj natychmiastowego wyleczenia. Tak jak w każdej przewlekłej chorobie okres leczenia i rekonwalescencji  jest długi. Możliwe też są nawroty choroby.

·        Nie chroń alkoholika przed sytuacjami, w których się pije. On musi nauczyć się sam mówić: Nie.  Ostrzegając innych, żeby nie proponowali mu alkoholu, pokazujesz, że nie masz do niego zaufania..

·        Nie rób za alkoholika niczego, co mógłby zrobić sam. Nie usuwaj problemów, bez dania mu szansy stawiania im czoła. Pozwól mu je rozwiązać bądź spraw, aby poniósł konsekwencje swoich własnych nieodpowiedzialnych zachowań (nieobecności w pracy, zaciągania długów, i inne skutki picia). Dopiero wówczas będzie miał szansę zauważyć, do czego doprowadziło go picie i być może zechce zmienić swoje postępowanie.

·        Daj mu wsparcie i zrozumienie podczas prób zaprzestania picia i utrzymania trzeźwości. Jeżeli chcesz osiągnąć swój cel, musisz konsekwentnie stosować zasadę „twardej miłości”. Nie licz na natychmiastowy efekt. Dzisiejsza sytuacja w Twoim domu jest wynikiem wydarzeń, które gromadziły się przez lata. Teraz również do uzyskania zmiany potrzebne będą miesiące, a może nawet lata. Tylko osoby cierpliwe i konsekwentne, stosujące powyższe rady, mają szansę na sukces.

Warto spróbować!

 

Jeżeli jednak alkoholik nie podejmie leczenia, należy szukać pomocy na zewnątrz. Na terenie Gminy Zbąszyń wnioski o skierowanie na leczenie osoby nadużywającej alkohol można składać do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, na adres: Urząd Miejski w Zbąszyniu, ul. Żwirki 1 lub zgłosić osobiście w Urzędzie Miejskim, pok. nr 18,  tel. 0683847420.

 

 

Opracowała

Teresa Diłaj

 

  •  

Hejnał Miasta Zbąszyń